Poznańskie Targi Piwne 9 i 10.11.2018.

      Brak komentarzy do Poznańskie Targi Piwne 9 i 10.11.2018.

Witam, oto moja relacja z targów piwnych.
Wybrałem się na drugi dzień targów (sobota), trasa Wrocław – Poznań (PKP) upłynęła szybko, dzień był ładny lecz to mało ważne bo Targi odbywały się w jednym z kilku pawilonów Międzynarodowych Targów Poznańskich. Świetna lokalizacja hali, zaraz obok stacji głównej PKP.

Początek piwnego wydarzenia

Godzina 14.00, szybka kontrola przy wejściu i już jestem w środku. Mój główny cel to KPR (Konkurs Piw Rzemieślniczych) Najwyższy czas na piwne zwiedzanie stoisk (browarów) i innych atrakcji podczas targów. Pierwsze piwo Labrador APA z browaru Złoty Pies. Wiem, że mógłbym we Wrocławiu spróbować tego, ale w ich restauracji nie zawsze jest na kranie.

69 wystawców prezentowało swoje najlepsze piwa, miody pitne i cydry. Wybór był bardzo duży i ciężko było zdecydować co mam spróbować i wybrałem te piwa których raczej nie spotkam we Wrocławiu. Między innymi zapoznałem się z piwami browarów: Hajer, Jarocin, Markowy, Dukla, Ułan browar. Także trafiłem na Kiss The Best z browaru Birbant. Pierwszy raz miałem do czynienia z nim na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa i jest naprawdę super, zwłaszcza dla miłośników IBU.

Co ciekawego wziąłem z targów piwnych?

Takie piwne festiwale to nie tylko degustacja ale też zakupy. Więc wybór padł na piwo z browaru Kaszubska Korona (Blonde Ale) i słowackiego browaru Berhet (Kaliber AIPA). Akurat tego ostatniego degustowałem podczas pisania tej relacji.

Targi piwa i dobrego jedzenia którego nie może zabraknąć podczas takich imprez, jak i różnych atrakcji dla dzieci i dorosłych jak np. piwna mila, a oprawę muzyczną zapewniał zespół Funky Flow.

Piwna miła: każdy uczestnik miał do przebiegnięcia 1.6 km z 4 przystankami na piwo. Zasada prosta – kto szybciej, ten wygrywa. Były różne kategorie wiekowe aby każdy miał szansę na podium.

Wieczorem już najważniejsze wydarzenie czyli finał KPR 2018.

Pełna lista wystawców pod linkiem.

Jury było ciężko wybrać zwycięzcę, ale udało się i poznaliśmy
Kraft Roku 2018 Janusz Moczywąs (Dortmunder Export) z browaru Waszczukowe.
Właśnie to piwo jest przedstawicielem niemieckich lagerów, i trochę zdziwiłem się, bo teraz bardziej popularne piwa to nowofalowe ale widać, że browar nie omija standardowych klasyków w postacie lagerów.

W tym roku było zgłoszono ponad 631 różnych piw z całej Polski i nie tylko. I to cieszy, że z każdym rokiem liczba coraz bardziej rośnie. To świadczy o rozwoju rynku i pozwala nam próbować nowych ciekawych piw.

Udało się też spotkać Tomasza Kopyrę, który podpisał mi swoją książkę. Dzięki niej dowiedziałem się dużo o historii piwa.

Godzina 20 więc czas wracać do domu. Impreza bardzo udana i warta spędzenia każdego czasu. Ale moje 6 godzin to za mało aby zwiedzić wszystkie stoiska i dlatego trzeba kolejnym razem zarezerwować więcej czasu  a najlepiej 2 dni bo można spotkać sporo ciekawych ludzi zainteresowanych tą samą branżą i wymienić swoją opinią o tych czy innych piwach. Szkoda, że pojechałem sam bez Mariusza (kraftowy.smak). Następnym razem spodziewam się, że razem pójdziemy na Poznańskie Targi Piwa.

Także czekam już z niecierpliwością następnego takiego wydarzenia.

Pozdrawiam, Oleh (przystanek.kraft).

Share Button
Oceń wpis