Łąkomin, Basior BA po miodzie pitnym

      Brak komentarzy do Łąkomin, Basior BA po miodzie pitnym

Łąkomin, Basior BA po miodzie pitnym alk. 11,5%

Łąkomin, Basior BA po miodzie pitnym

Drugi basior tym razem kilka dni po terminie, czyli tzw. leżak. Basior BA miód pitne.

Po przelaniu do szkła już czuję miodowo-słodowy zapach. Pierwszy łyk i znów mam ciarki. Niskie wysycenie, delikatny miód i cytrusy nadaje basiorowi bardzo rewelacyjny odbiór, basior będzie rozgrzewał mnie w zimowe wieczory. Staram się znaleźć to co jest w podstawce i ciężko od razu wyłapać bo beczka zasłoniła sporo ale po kilku łykach i sensorycznych poszukiwaniach odnalazłem karmel, kandyzowany cukier, winno–słodowe odczucie i ten smak miodu na finiszu nadaje mu miano Sztosa. Największy atut tego piwa to brak alkoholu, mimo iż jest go 11,5% to jego odbiór jest na poziomie 6,5%, alkohol jedynie jest rozgrzewający a finisz z miłą chmielowo cytrusową goryczką dodaje więcej punktów. Warto wspomnieć o beczce bo finisz jest rewelacyjny, jeśli lubisz miód to piwo zdecydowanie jest dla Ciebie.
NAJWAŻNIEJSZE: PIWO NIE JEST SŁODKIE JAK TAK JAK MIÓD.

Brawo browar, basior BA miód pitny jest zajebisty.
Ocena poza skalą 13/10

Piana niska, szybko znikająca, kremowa.
Barwa ciemny rubin.
Zapach: słodowy, cytrusy i miód.
Smak: niskie wysycenie, karmel, słodowe, delikatnie rozgrzewający alkohol i miła chmielowa goryczka i miodowy finisz.

Omawiana warka 09.2019
Moja ocena 10/10
Ocena według stylu: 10/10

Łąkomin, Basior BA po miodzie pitnym

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.